czwartek, 26 marca 2015

Bez chemii na talerzu

Niektórzy naukowcy zajmujący si badaniem jakości produktów spożywczych sugerują, że każdy z nas zjada rocznie około 2 kg chemii. Chodzi o substancje które nie występują naturalnie w jedzeniu, lecz dodaje się, je , aby poprawić smak, kolor, konsystencję, zastąpić cukier itd. Oznacza się je literą E. Dla każdej z nich ustalono maksymalne dzienne spożycie, które producenci powinni uwzględniać, opracowując recepturę swojego wyboru. Niestety, praktyka pokazuje, że nie zawsze przestrzegają prawa. Nikt też nie wie, jak działają te związki na organizm, jeśli te wszystkie połączyć. Dlatego rozsądnie jest ograniczyć ich spożycie do minimum.


CHLEB, MAKARON, KASZE I RYŻ  


Zarówno w białym, jak i ciemnym pieczywie mogą być tzw. polepszacze, dzięki którym chleby i bułki są pulchniejsze. Jednak razowiec częściej jest od nich wolny. Najlepiej kupować pieczywo w piekarni, o której wiemy, że używa drożdży i zakwasu. Warto także na stronie internetowej ministerstwa rolnictwa (www.minrol.gov.pl) znaleźć listę produktów tradycyjnych, Może się okazać że blisko naszej miejscowości jest producent wypiekający chleb wg dawnych receptur jak np. wiejska spółdzielnia ze Stolna na Kujawach, która oferuje chleby na zakwasie z makiem, kminkiem i słonecznikiem.
  • Kupując makaron, unikaj nienaturalnie żółtego, ponieważ taki kolor nie jest efektem dodania dużej ilości jaj, a raczej barwników. Wybieraj makaron razowy, najlepiej z mąki durum (inaczej semoliny), czyli zrobionej z pszenicy bogatej w białko.
  • Preferuj kasze i ryż sprzedawane na kilogramy, do tradycyjnej obróbki. Nie ulegaj modzie na gotowanie tych wyrobów w foliowych torebkach. Gotowany plastik nie daje im zdrowia.


MIĘSO I WĘDLINY

Ponieważ mięso kupujemy na wagę, nie możemy sprawdzić na etykiecie, czy zawiera substancje dodatkowe i jaką ich ilość. Każdemu jednak zdarzy się zapewne kupić kawałek mięsa, który po przyrządzeniu zmalał bardziej niż powinien. Jest to efekt :szprycowania: tych produktów  fosforanami dzięki którym chłoną one wodę i stają się cięższe. Mięso z fosforanami jest wodniste, ale czasem trudno to ocenić. Dlatego metodą prób musimy znaleźć sklep lub budkę na bazarze, gdzie oferowane są produkty bez tych substancji.

  • Zbyt dużą ilość fosforanów (a więc i wody) mogą zawierać także wędliny, zwłaszcza tańsze.
  • W szynkach oraz kiełbasach znajdują się także konserwujące azotany. Dlatego dzieciom powinno się je podawać jak najrzadziej, ponieważ mogą przyczynić się powstawania anemii. Lepiej upiec dla maluchów np. kawałek schabu.
  • Dzieci i młodzież nie powinny również zbyt często jeść kurczaków karmionych w fermach paszą z antybiotykami i hormonami. Zdrowsze jest mięso z indyka, cielęcina, wołowina. Kupując parówki, wybieramy markowe. Mają mniej dodatków i więcej mięsa.


OD JAKICH KUR JAJKA ?

Jakość jajek zależy od tego, co jedzą kury i w jakich warunkach są hodowane. Najwartościowsze są te znoszone przez ptaki żyjące w małych gospodarstwach, które jedzą paszę ze zbóż uprawianych przez właściciela i spacerując codziennie po podwórku, dziobią trawę i zioła. Nie zawsze jednak mamy dostęp do takich jaj. Nawet jeśli bywamy na targowiskach , gdzie oferowane są jajka w wiklinowych koszyku z karteczką :wiejskie:, nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Mogą to być jajka z dużej fermy, gdzie kury cały czas przebywają w ciasnym pomieszczeni, nie mając możliwości grzebania w piasku, dziobania dzikich ziół ani wygrzewania się na słońcu. Warto dobrze przyjrzeć się takim jajkom. Jeśliś ą wśród nich większe i mniejsze, jedne z ciemną skorupką, inne z jasną, czyli nie wyglądają jak z : linii produkcyjnej:, możemy mieć nadzieję, że sprzedawca nie kłamie. Natomiast gdy są zbyt idealne, raczej nie miejmy złudzeń, , że jest to produkt ekologiczny.

  • Na każdym jajku oferowanym w sklepach jest stempelek  z kodem, skąd produkt pochodzi. Najważniejsza jest pierwsza cyfra. 0 - oznacza chów ekologiczny. 1- kura korzysta z wybiegu. 2 - jako pochodzi od kury hodowlanej w zamknięciu, ale mogącej się swobodnie poruszać. 3 - kura żyje w klatce.


W PUSZCZE, KOSTCE

Sklepowe półki uginają się pod ciężarem żywności , którą wystarczy wyjąć z puszki lub słoika, ew. podgrzać i danie gotowe. Nie brakuje też kostek i torebek, bardzo ułatwiających przyrządzanie jedzenia. Te produkty powinny gościć na naszych stołach tylko sporadycznie, bo nie są pełnowartościowym produktem.

  • Uważajmy zwłaszcza na pasztety i mielonki w puszkach, które zawierają tylko 20-30 procent mięsa, Resztę stanowi tłuszcz, skórki, a czasem nawet zmielone chrząstki. Nie brakuje też w konserwach substancji dodatkowych, np. sztucznych aromatów.
  • Kostki rosołowe, be z nich wiele pań domu nie wyobraża sobie zupy, nafaszerowane są wzmacniaczem smaku, czyli glutaminianem sodu. To on, nie mięso, sprawia, że rozpuszczona kostka przypomina rosół. Mięso jest tam najwyżej 0,2 procent. Kostki zawierają także barwniki. Naprawdę nie musimy po nie sięgać, aby przygotować dobrą zupę lub sos. Wywar z włoszczyzny z dodatkiem cebuli jest równie smaczny, a dużo zdrowszy.
  • Zamiast kisielu, czy galaretki z barwnikami warto robić te desery samodzielnie. Aby zrobić kisiel, wystarczy szklankę domowego soku zgotować z łyżeczką mąki ziemniaczanej.


ZDROWY NABIAŁ  
    
Nie ulegajmy propagandzie o szkodliwości mleka i wyższości margaryny nad masłem. Nabiał jest wartościowy,dostarcza cennych składników, w tym białka i wapnia. Jego jakoś bywa jednak różna.
  • Każdy produkt nabiałowy w opakowaniu, musi być szczegółowo opisany. Zawsze czytamy, jak został zakonserwowany i jakie dodano składniki.
  • Wybierając mleko, warto kupić zamiast UHT, czyli pasteryzowanego w temperaturze 135-150 stopni C, takie bez napisu "UHT",czyli pasteryzowane w najwyższej temperaturze. Drastyczne podgrzewane niszczy cześć witamin i niekorzystnie zmienia białka. Jeszcze lepiej jest mleko z napisem "mikro filtrowane"
  • Ponieważ masło i mieszanki masła z margaryną pakowane są podobnie, chcąc wybrać prawdziwe masło, upewnij się, ze jest to ten produkt.
  • Preferuj jogurty naturalne bez dodatków mleka w proszku, sztucznych zgęszczaczy i słodzików. Jeśli chcesz owocowy, przeczytaj,czy rzeczywiście są w nim owoce.
  • Kupując serki homogenizowane i deserki, wybieraj te z jak najmniejszą ilością dodatków "E"
  • Unikaj serów tzw, seropodobnych - mają dużo chemii.

Czytaj etykiety
Firmy wytwarzające żywność mają obowiązek umieścić na każdym opakowaniu wykaz wszystkich składników znajdujących się w produkcje w produkcie, w tym tzw. substancji dodatkowych, oznaczonych symbolem " E". Wybieraj żywność , w której chemii jest jak najmniej lub wcale.
Szukaj produktów z tymi znakami
Jeśli na opakowaniu znajdziesz jeden z tych znaków, możesz być pewna, że żywność została rzetelnie przebadana. Wyprodukowano ją z dobrych surowców, ma dużą wartość odżywczą i nie zawiera szkodliwej chemii.


UNIJNY LIŚĆ
Przyznawany jest produktom wytworzonym z surowców pochodzących wyłącznie z gospodarstw ekologicznych. Obowiązuje w całej Unij Europejskiej.


EKOLAND

To polski znak przyznawany ekologicznej żywności przez Stowarzyszenie o tej nazwie. Kryteria przyznawania są bardzo surowe.


POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ

Znak mogą uzyskać produkty zgłoszone na konkurs organizowany przez ministerstwo rolnictwa. Ocenia je kolegium naukowców.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Tu mnie znajdziesz

mytastepl.com FlyB - Kulinaria Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Przepisy Kulinarne z najlepszych kulinarnych blogów
TOP